Polskie SPA to oszustwo

Nie ma chyba miejscowości w naszym kraju, które nie chwaliłoby się instytutem odnowy biologicznej. Tak szumnie reklamowane ośrodki SPA to jednak najczęściej wierutne oszustwo. Większość hoteli, pensjonatów, ośrodków wypoczynkowych a nawet samych w sobie SPA to jedynie pokoje gościnne, basen, sauna i kilka skromnych gabinetów z tandetnymi kosmetykami i jeszcze mniej kumata załogą kosmetyczek i masażystów. Nie oszukujmy się – większość ośrodków SPA to nich innego jak hotel z kilkoma dodatkowymi atrakcjami. Na Zachodzie nikomu nawet nie przyszłoby do głowy, by mianem SPA określić hotel z basenem. Tam to standard jeśli chodzi o hotelowe atrakcje. U nas jednak z tego robi się niewiarygodnie wielkie luksusy. Płaci się duża, a w zamian ma się przysłowiowe gówno!

Zdrowie i dieta SPA to zazwyczaj środek, w którym można się poddać różnego rodzaju terapiom i kuracjom. Tam można odbudować zdrowie przede wszystkim fizyczne. To rozmaite zabiegi lecznicze i pielęgnacyjne. Z ośrodków SPA słynie Francja, tam bowiem często wprowadza się innowacyjne i przede wszystkim działające metody. Dzięki temu możemy regenerować naszą skórę, tkanki, mięśnie i wiele innych narządów jakże niezbędnych nam w życiu. W Polsce samo w sobie SPA pojmuje się bardzo błędnie. W hotelu buduje się mały basem stawia wannę z jacuzzi, do tego tworzy gabinet fryzjerki i puszcza się w świat famę, że to ośrodek SPA. Kpina, jakich mało. Za przykład mogą nam posłużyć dwa ośrodki w Pobierowie i Międzyzdrojach, o których już na łamach naszego serwisu wspominano. Są to ośrodki duże, posiadające spora bazę noclegową. Same gabinety SPA jednak to po prostu wierutne oszustwo.

Same ściany to zaledwie regipsowe ścianki, przez które wszyscy klienci hotelu mogą posłuchać, o czym z nami się rozmawia. Są to pomieszczenia ciasne, w których można się nabawić klaustrofobii. Personel to kilka kobiet po szkołach kosmetycznych, ale nie studiach wyższych, ale raczej szkołach policealnych. Trudno w tym miejscu o fachową poradę, bo te kilka wyuczonych regułek na zajęciach szkolnych to raczej za mało, by w życie wprowadzać nowoczesne techniki kuracyjne. Tym bardziej, że w ruch w tych ośrodkach idą kosmetyki, jakie powszechnie sami sobie możemy kupić w pierwszym lepszym sklepie z kosmetykami. Tym bardziej, że kupowanie takich na własną rękę jest o niebo tańsze, niźli same rachunki z tego magicznego SPA.

Oczywiście nadmieniać chyba w tym momencie nie trzeba, że wszelkiego rodzaju zabiegi, jak nakładanie tipsów, pedicure, masaż – to wszystko nie są zabiegi godne SPA. Takich gabinetów w dużym mieście są setki, tam można się dużo bardziej za niższa cenę zrelaksować. SPA to przede wszystkim miejsce specjalistycznych zabiegów. A w przypadku pobierowskiego i międzyzdrojskiego ośrodka w taki sposób mówić się nie da. To po prostu miejsca z basenami, jacuzzi, sauna i fryzjerkami zajmującymi się nasza skora. Kpina z istoty SPA. I miejmy nadzieję, ze niebawem wyjdzie rozporządzenie regulujące możliwość używania takiej nazwy. Okazałoby się, że SPA w Polsce nie ma. Nie bylibyśmy przynajmniej oszukiwani.



Tagi: oszustwo, spa, kosmetyki

Lista plików serwisu

Artykuły